Codziennie na portalu Gazeta.pl pojawiają się setki nowych artykułów. Ale w parze z ilością nie zawsze idzie jakość. Tutaj można obejrzeć wybrane kwiatki autorstwa redaktorów portalu. Wybrane, bo nie mam jednak ambicji, pasji i czasu, żeby wyłapywać wszystkie.
Kategorie: Wszystkie | Konkurs
RSS
niedziela, 01 stycznia 2012

Każdy, kto pasjonuje się Pucharem Świata w biegach narciarskich kobiet wie, że poza naszą Justyną Kowalczyk w dyscyplinie tej rządzą zawodniczki Norwegii. Dlatego zastanawiam się, czy to, co zaznaczyłem w poniższym fragmencie tekstu jest koszmarną ortograficzną wpadką, czy może nazwą nowego stylu biegania przyjętą na część zawodniczek ze Skandynawii? Ale nawet w tym drugim przypadku używanie wielkiej litery to przesada. ;)

ucieknie norweżką

środa, 28 grudnia 2011

Zastanawiam się, co ma na celu tytułowy zabieg agrotechniczny przeprowadzany na aferze?Oprysk

piątek, 09 grudnia 2011

Wygląda na to, że kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego będzie obchodzona na wesoło. Tak przynajmniej wynika z tytułu artykułu, jaki znalazłem na stronach portalu.

Wice na rocznicę

wtorek, 06 grudnia 2011

Ten kawałek wyłapałem, bo w szkole podstawowej, i później zresztą też, nie miałem problemów z przyswajaniem wiedzy z fizyki (i z języka polskiego). Niektórzy jednak widać mieli. Obawiam się, że jest ich całkiem spora liczba, więc poniżej wyjaśniam, w czym rzecz.

mocNa wypadek, gdyby ktoś nie wiedział lub nie pamiętał, napiszę, że moc mierzy się w watach. W artykule zaś zapewne chodziło o napięcie, które właśnie w tej jednostce się mierzy. Tym bardziej, że po potraktowaniu kogoś urządzeniem o mocy 300 000 watów zostałaby z niego najwyżej kupka popiołu. Poza tym jednostki w języku polskim odmienia się przez przypadki i pisze się od małej litery, więc zamiast "Volt" powinno być "woltów", bo na dodatek piszemy tę jednostkę po polsku przez "w". :)

niedziela, 04 grudnia 2011

Wygląda na to, że dziennikarze (a może raczej plotkopisarze?) z agorowego serwisu Plotek.pl wytropili (odkryli?) nowy typ związków międzyludzkich. Szkoda, że napomknęli o tym tylko półgębkiem, bo ciekaw jestem, co to właściwie oznacza być związanym czyimś mężem? No i czy można być związanym także żoną?

związany

sobota, 03 grudnia 2011

Prawdziwa perełka. Można by rzec - freudowska pomyłka. Tylko co na to bankowcy? ;)

Przepłacona karta

niedziela, 02 stycznia 2011

Po przeczytaniu tytułu poniższego artykułu próbowałem odgadnąć, co też Wajda z tym nienazwanym z imienia i nazwiska doktorem białoruskiej uczelni robił? Najpierw przyszła mi na myśl rzecz najbardziej prawdopodobna, mianowicie, że pił. Ale przecież gdyby pił i to nawet za dużo jak na standardy europejskie, to przecież w naszym katolickim i bogobojnym kraju nikt nie wstydziłby się o tym napisać. Co mi przyszło do głowy, jako następne, tego nie napiszę. W każdym razie dalej już nie drążyłem.

Wajda z doktorem

Powyższy akapit też jest niejasny. Nie wiem, czy Wajda odebrał i tytuł i doktorat? Czy może tytuł doktorata? Ale jeśli na Białorusi nie mają doktorów tylko doktoratów, to skąd się tam wziął ten doktor, z którym Wajda nie wiadomo co robił? Może z Polski. Polak potrafi...

sobota, 01 stycznia 2011

Portal chyba testuje nową usługę - artykuły dwujęzyczne.

wersja dwujęzyczna

Nie wiem tylko, dlaczego jedna część i druga niby są o tym samym, ale nie do końca. Może to dlatego, że tłumacze z Indii, którzy w ramach outsourcingu obsługują portal, nie opanowali jeszcze wszystkich zawiłości języka polskiego?

wtorek, 28 grudnia 2010

Nie. Aż tak radykalnych kroków nie proponuję. Zamiast tego portal mógłby kupić słownik frazeologiczny języka polskiego do wspólnego użytku.

Spowolni

Chyba, że to ja nie nadążam za duchem czasu i słowo "spowalniać" nie oznacza już czynności, której wykonawca nie jest tożsamy z jej podmiotem czy przedmiotem, na którym tę czynność się wykonuje.

Ale się wymądrzyłem, aż sam nie wiem, czy się zrozumiem, kiedy za jakiś czas będę to czytał. To może prościej. Mnie się wydaje, że "spowolnić" to zmniejszyć prędkość kogoś lub czegoś, a samemu się "zwalnia".

sobota, 25 grudnia 2010

...tam wióry lecą.

była strzelanina

Skoro była strzelanina, to pistolet musiał wystrzelić. I to nie raz. Tylko kto by się tak głupio tłumaczył? Obstawiam, że rzeczony Turek był jednak trochę mądrzejszy, a pokręcił coś redaktor. Może miała być "szarpanina"?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6